Gospodarstwo magnata i króla

Magdalena Ujma, Latyfundium Jana Sobieskiego 1652 - 1696, Opole 2005, Wydawnictwo Uniwersytetu Opolskiego, Studia i Monografie nr 351, ss. 454, 1 mapa, brak il., english summary.

Recenzja

Praca Magdaleny Ujmy stanowi próbę monograficznego opisu problematyki związanej z kształtem, charakterem i sposobem funkcjonowania latyfundium Jana Sobieskiego od początków kariery młodego magnata, poprzez okres hetmański, aż po epoką królewską. Pomimo podejmowania zagadnienia przez licznych autorów w sposób przyczynkarski (od Łucji Charewiczowej i Aleksandra Czołowskiego po Stefana Ciarę) lub w ramach biografii Jana III Sobieskiego (od Tadeusza Korzona po Zbigniewa Wójcika) temat nie został dotąd systematycznie opracowany. Wobec takiego stanu badań Autorka musiała oprzeć swoje przedsięwzięcie o szeroką kwerendę niewykorzystanych wcześniej archiwaliów.

Magdalena Ujma spełniła powyższy warunek gromadząc obszerny materiał ze zbiorów zagranicznych: Narodowego Archiwum Historycznego Białorusi w Mińsku, Centralnego Archiwum Państwowego Ukrainy i Biblioteki Akademii Nauk Ukrainy we Lwowie oraz z krajowych, z najważniejszym w tym wypadku Archiwum Głównym Akt Dawnych w Warszawie. Zwraca uwagę szerokie wykorzystanie przechowywanej w Mińsku części archiwum nieświeskiego Radziwiłłów, kluczowej dla poznania zagadnienia ze względu na włączenie w jej zasób archiwaliów Sobieskich z Żółkwi (s. 24). Autorka nie uniknęła jednak błędu rozpoznając charakter i opisując sposób wyodrębnienia działu 12 archiwum Radziwiłłów w Mińsku (s. 25). W węższym zakresie wykorzystane zostało Archiwum Radziwiłłowskie w AGAD, w którego dziale V znajdują się informacje mogące poszerzyć obraz ekonomii Sobieskich, zwłaszcza w odniesieniu do stanu majątku pozostawionego przez zwycięzcę spod Wiednia. Wnikliwsze prześwietlenie trudniej dostępnego dla polskich historyków zasobu mińskiego można uznać za korzystne z punktu widzenia rozwoju badań. Podkreślić należy wykorzystanie innych ważnych dla poznania zagadnienia zespołów z AGAD, w tym zbioru Czołowskiego. Archiwalia, zwłaszcza z zespołu nieświeskiego i zbioru Czołowskiego, przytaczane są przez Autorkę in extenso nie tylko w aneksie, ale i tekście głównym, co miejscami nadmiernie przeciąża wykład.

Źródłami, które Autorka przytacza najobficiej i na których oparła rekonstrukcję obrazu latyfundium Sobieskiego są inwentarze. Choć podjęty temat uzasadniał taki wybór, można mówić o pewnej jednostronności wykorzystanych źródeł. Uzyskany obraz byłby na pewno pełniejszy w wypadku lepszego wykorzystania korespondencji, znajdującej się w archiwach i zespołach penetrowanych przez Autorkę (np. AR w AGAD), a także przekazów pamiętnikarskich, w tym drukowanych. Tymczasem znajdujemy tu głównie odwołania do pozycji zupełnie podstawowych, jak na przykład korespondencji Sobieskiego z Marysieńką czy pamiętników Kazimierza Sarneckiego i Jana Władysława Poczobuta Odlanickiego. W efekcie słabo zbadane zostały aspekty funkcjonowania latyfundium odnoszące się do sposobu jego zarządu i roli w nim poszczególnych osób, na czele z samym właścicielem i bohaterem książki.

Zaznaczyć trzeba, iż Autorka, dokonując nieuniknionej selekcji bazy źródłowej, trafnie odwołuje się do wcześniejszych ustaleń badaczy, a do pracy załączona jest bibliografia przedmiotu. Książka została zaopatrzona nie tylko w indeks nazwisk, ale także indeks nazw miejscowych, co przy monografii podobnego zagadnienia stanowi niezbędny warunek efektywnego korzystania ze zgromadzonych informacji.

Zasadniczy wykład Autorka przeprowadziła w ośmiu rozdziałach. Pierwszy, zatytułowany Rozmieszczenie posiadłości rodziny Sobieskich, poświęcony jest powstaniu latyfundium, jego rozwojowi za życia bohatera i losom po jego śmierci. Przedstawienie dziejów dóbr rodowych Sobieskich nie wypadło jednak przekonująco nie tylko w odniesieniu do planu wielopokoleniowego, co zasadnie nie stanowiło celu Autorki, ale i epoki Jana III Sobieskiego. Rozwój latyfundium do początków okresu królewskiego ukazany jest stosukowo szeroko, ale niewystarczająca jest "fotografia" latyfundium w momencie śmierci króla (s. 55), co wynika z niepełnego wykorzystania zbiorów radziwiłłowskich w AGAD. Nie znajdujemy też w tym, ani w żadnym z kolejnych rozdziałów próby odtworzenia mapy latyfundium Sobieskiego. "Rozmieszczenie" potraktowane jest literalnie, dowiadujemy się tylko w jakich rejonach leżały poszczególne majątki, ale geografii posiadłości musimy się domyślać. Wiąże się to z ewidentną i bodaj największą słabością pracy, czyli brakiem jakichkolwiek map czy planów, poza stylizowanym i bardzo ogólnym szkicem "rozmieszczenia dóbr" (zamieszczonym na karcie pomiędzy anglojęzycznym streszczeniem a okładką). Klarowna jest natomiast konkluzja Autorki o kierunku rozwoju dóbr Sobieskich: z województwa sandomierskiego ku Lubelszczyźnie i następnie Rusi Czerwonej, która pozostała punktem centralnym latyfundium oraz w dalszej kolejności na Pomorze (s. 55); Dodajmy, że procesowi temu towarzyszyła utrata dóbr zadnieprzańskich oraz zaburzenia polityczne na pozostałym przy Rzeczypospolitej obszarze województw ukrainnych i Podolu, czego wpływ na reorientację kierunku rozwoju latyfundium ku Prusom Królewskim nie został rozważony w pracy.

Rozdział II Organizacja zarządzania latyfundium traktuje o strukturze i składzie osobowym zarządu magnackiej włości Sobieskich. Autorka rekonstruuje funkcje organów zarządzających kluczami i folwarkami, posługując się przy tym pojęciem zarządów lokalnych i ze znawstwem operując pojęciami klucza i folwarku (s. 61) oraz zarządu centralnego. Otrzymujemy interesujący wniosek komparatystyczny o znacznie słabszej rozbudowie zarządu latyfundium magnackiego w XVII w. w stosunku do zarządu latyfundium w XVIII w. (s. 64). Niedosyt pozostawia rekonstrukcja "aktywów ludzkich", którymi dysponował Jan Sobieski w zarządzie latyfundium; badacze znaleźć mogą interesujące wzmianki o tym aspekcie aktywności zawodowych wojskowych, np. Stanisława Zygmunta Druszkiewicza (s. 65, 69, 91), ale znaczenie i rola poszczególnych plenipotentów (s. 65) nie zostały określone. Brakuje odpowiedzi na intrygujące czytelnika pytanie o rolę głównego bohatera książki w zarządzaniu własnymi włościami. Nie oznacza to, że autorka zapomniała o roli koronowanego właściciela w zarządzie, znajdujemy bowiem w tekście informacje o różnych formach aktywności Jana Sobieskiego, dbającego np. o ujednolicenie wilkierzy w starostwie puckim w 1678 r. (s. 65). Rola bohatera spod Chocimia w tej podanej exempli gratia sprawie nie wynika jednak wprost ze źródła (Inwentarze starostw puckiego i kościerskiego z XVII wieku, wyd. G. Labuda Toruń 1954, s. 96), zaś szerszej i wnikliwszej analizy problemu nie znajdujemy. Kilka przykładów wydobytych ze źródeł nie wystarczy do przedstawienia roli Sobieskiego w kierowaniu własną gospodarką, a zwłaszcza uchwycenia zmian w tym zakresie przy przechodzeniu z okresu hetmańskiego w królewski i dalej w trakcie zmagań ze złożoną materią rządów. W wypadku Jana III Sobieskiego nie tyle bowiem statyczny model udziału przykładowego magnata w zarządzie, ale raczej kwestia stopnia zaangażowania koronowanej głowy w kierowanie z sejmu i obozu folwarkami, budzi największe - skromnie niestety zaspokojone przez książkę - zainteresowanie. Brak ten do pewnego stopnia może tłumaczyć temat rozprawy, którym nie jest Sobieski jako latyfundysta, a jego latyfundium. Termin "latyfundium" nie został skądinąd w żadnym miejscu pracy zdefiniowany.

Drobiazgowy opis samego latyfundium znajdujemy w kolejnych sześciu rozdziałach: Poddani miejscy i wiejscy; Pan a jego poddani; Produkcja roślinna; Hodowla zwierząt; Rzemiosło; Efekty gospodarowania, stanowiących najobszerniejszą część pracy. Autorka przedstawiła tu w sposób uporządkowany i w trafnie ułożonych segmentach problemowych, bardzo obszerne ustalenia badawcze. Zaprezentowany materiał przesądza o wartości poznawczej monografii. W kolejnych podrozdziałach otrzymujemy szeroką panoramę społecznej i ekonomicznej rzeczywistości latyfundium magnackiego, sfotografowaną głównie za pomocą źródeł aktowych. Autorka prezentuje szeroką gamę zagadnień, od struktury społecznej ludności włości (s. 116-129), problem pańszczyzny i czynszów (s. 131-159), poprzez produkcję zboża (s. 200-217), hodowlę bydła (s. 221-224), a nawet pszczół (s. 244-251), organizację rzemiosła (s. 253-259) i propinację (s. 299-307) po ekonomiczny bilans gospodarowania w rozdziale ostatnim: dochody, wydatki, inwestycje i długi. Wszystko to przeprowadzone zostało z niezwykłą sumiennością, wręcz skrupulatnością, której najlepszym wyrazem jest ponad sto prezentujących dane tabel (np. Siła robocza we wsiach klucza złoczowskiego w wybranych latach 1661 - 1696, tab. 8 w rozdz. 3, s. 102-103) i tabelek (np. Liczba pni pszczelnych w pasiekach dworskich i chłopskich w kompleksie dziedziłowskim w 1691 roku, tab. 15 w rozdz. 6, na s. 249).  Zdaje sobie przy tym autorka sprawę z ograniczeń dotyczących precyzji, kompletności i komplementarności (w odniesieniu do różnych lat i kluczy) pozyskanych z inwentarzy wiadomości i konieczności krytycznego do nich podejścia.

Zastrzeżenia może budzić jedynie stopień wykorzystania tak imponującego materiału, zbyt mało wniosków ogólnych wypływa z jego analizy, co wynika z nie dość klarownego zdefiniowania pytań, na które mają odpowiadać kolejne fragmenty pracy i całość monografii. Przykładowo, zestawienie podanych w tabelach w rozdziale III (tab. 1-10) danych demograficznych z informacjami z rozdziału VII o liczbie rzemieślników w miastach latyfundium pozwala określić procent rzemieślników w liczbie ogólnej ich mieszkańców, przynosząc ciekawe konkluzje cząstkowe o przeszło 60% rzemieślników w Przeworsku przed 1650 r. i blisko 50% w Żółkwi 1669 r. (s. 254), ale już odpowiedzi na pytanie o upadek lub odbudowę rzemiosła na obszarze latyfundium po wojnach połowy XVII w., przy uwzględnieniu specyfiki terenów ruskich nękanych do końca stulecia wojną z Turcją i Tatarami, nie otrzymujemy. Byłby zaś to ciekawy przyczynek do dyskusji nad rozmiarem i znaczeniem zniszczeń wojennych w dziejach Rzeczypospolitej. Gdy natomiast Autorka kusi się o komparatystyczny wniosek o mniejszym obciążeniu pańszczyzną w ruskich włościach Sobieskiego od tego występującego w Wielkim Księstwie Litewskim, podparcie drugiego członu kontradykcji jest dyskusyjne, gdyż dane do których się odwołuje w odniesieniu do Wielkiego Księstwa są niewystarczające. Słabości te nie ujmują jednak wartości szczegółowym informacjom na temat latyfundium Jana Sobieskiego, które Autorka wprowadziła do obiegu naukowego w swoim wyczerpującym, przeprowadzonym w kluczowych rozdziałach monografii wykładzie.

Książkę zamykają: trzystronicowe zakończenie i liczący sześćdziesiąt trzy strony aneks materiałowy (zestawienia w tabelach), co dobrze ilustruje charakter pracy oraz puentuje zarówno jej główną wadę, jak i najważniejszą zaletę. Wadą jest zbyt daleko idące przechylenie balansu pracy w kierunku wykładu materiałowego, co źle służy monografii, a znajduje wyraz w wątłości wniosków końcowych. Zaletę stanowi rzetelne przedstawienie czytelnikom interesującego i z wyczuciem wyselekcjonowanego materiału źródłowego dotyczącego dóbr rodziny Sobieskich za życia jej najwybitniejszego przedstawiciela.

Reasumując, monografia Latyfundium Jana Sobieskiego 1652 - 1698 stanowi najpełniejsze jak dotąd opracowaniem problematyki latyfundium Jana Sobieskiego i będzie, pomimo stwierdzonych słabości, cenną pomocą dla przyszłych badaczy dziejów społecznych i gospodarczych siedemnastowiecznej Rzeczypospolitej oraz kolejnych biografów władcy.

dr Witold Wasilewski

[Prawo i Sprawiedliwość]  

Witold Wasilewski

Mądrze i skutecznie

 

Kontakt:
tel. 693 844 303
witold_wasilewski@wp.pl