List do mieszkańców Mokotowa

Za nami przeprowadzone w cieniu smoleńskiej tragedii wybory prezydenckie 2010 r. Większość głosujących przesądziła o oddaniu całej władzy w państwie w ręce jednej partii politycznej. Już jesienią 2010 r. zdecydujemy komu powierzymy nasze lokalne sprawy. Wybierzemy władze samorządowe Warszawy i naszych reprezentantów na Mokotowie.

Bilans mijającej czteroletniej kadencji warszawskiego samorządu jest negatywny. Pogorszyła się sytuacja finansowa Warszawy. Systematycznie spadają dochody miasta. Budżet miasta był rok rocznie wielokrotnie zmieniany; w 2009 r. same nowelizacje mokotowskiego załącznika miały miejsce 42 razy, a w 2010 r. już 38 razy!

Nieprzemyślane zmiany budżetu dezorganizują zarządzanie Warszawą i Mokotowem. W okresie rządów koalicji Platformy Obywatelskiej - Sojuszu Lewicy Demokratycznej w stolicy nie powstał żaden nowy most czy obwodnica. Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz nie dotrzymała swoich obietnic wyborczych, wśród nich zbudowania Szpitala Południowego, mającego obsługiwać m. in. Mokotów.

Zagwarantowany publicznie przez burmistrza z Platformy Obywatelskiej nowy ratusz Mokotowa nie tylko nie powstał "do końca kadencji", ale nie zaczęto nawet jego budowy! Ratuszowa mrzonka zablokowała - pomimo moich wielokrotnych ostrzeżeń - mokotowski załącznik inwestycyjny. W okrojonym dzielnicowym budżecie zabrakło miejsca na potrzebne inwestycje, na niezbędne remonty szkół i przedszkoli. Koalicja PO - SLD usunęła np. z mokotowskich inwestycji budowę hali sportowej na Sadybie; kosztorys niezbędnego remontu szkoły nr 307 na Stegnach parokrotnie przewyższa kwotę zapisaną w budżecie, a wnioski o uzupełnienie środków są przez rządzących ignorowane.

Drakońskie cięcia obiecanych mieszkańcom inwestycji miały miejsce w sytuacji przekazania przez miasto na budowę stadionu przy ul. Łazienkowskiej - na potrzeby klubu, którego właścicielem jest koncern medialny ITI (TVN, TVN 24) - blisko PÓŁ MILIARDA złotych, choć równocześnie po drugiej stronie Wisły powstaje Stadion Narodowy.

Na Mokotowie wyjątkowo bolesnym, fatalnie wpływającym na obraz samorządu problemem okazały się podniesione w mediach kwestie: nieprzejrzystości w gospodarce lokalowej oraz nieetycznych zachowań części lokalnych działaczy Platformy Obywatelskiej. Rażące przykłady niegospodarności i niedotrzymanych obietnic można by długo mnożyć, ale bolączki Warszawy wszyscy dobrze znamy.

Warto natomiast przytoczyć przykłady pozytywnych działań naszych reprezentantów. Wybrani z listy Prawa i Sprawiedliwości radni byli na co dzień blisko spraw mieszkańców, walczyli o niezbędne remonty ulic, pomagali rozgoryczonym rodzicom sześciolatków, występowali w obronie Jeziorka Czerniakowskiego. W większości działań spotykaliśmy się z niechęcią aktualnych decydentów i oporem rządzącej Warszawą i Mokotowem koalicji PO - SLD, ale pomimo przeciwności nigdy nie rezygnowaliśmy z reprezentowania mieszkańców.

Czy wreszcie skończymy z nieudolnością i nierzetelnością w zarządzaniu stolicą, czy przełamiemy zapaść inwestycyjną, czy przerwiemy szkodliwy monopol koalicji PO - SLD, będzie zależało od Państwa decyzji już jesienią tego roku.

dr Witold Wasilewski
Radny Dzielnicy Mokotów M. St. Warszawy

[Prawo i Sprawiedliwość]  

Witold Wasilewski

Mądrze i skutecznie

 

Kontakt:
tel. 693 844 303
witold_wasilewski@wp.pl